HERBAMEDICUS: Horse Balm Hot
Dziś mam dla Was recenzję inną niż wszystkie - nie jest to bowiem specyfik typowo urodowy. Produkt, o którym dziś napiszę, okazał się dla mnie niezmiernie przydatny i skuteczny, i już teraz mogę Wam powiedzieć, że zagości u mnie na stałe.
Maść końska rozgrzewająca
Od producenta:
Maść końska Herbamedicus powinna być stosowana przy bólach mięśni, stawów, kręgosłupa, nadwyrężeniach i problemach z krążeniem. Zalecana jest dla osób z problemami reumatycznymi. Maść końska posiada postać żelu. Łatwo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Maść ziołowa zawiera: arnikę, kamforę, rozmaryn i paprykę chili. Ostatni składnik posiada silne właściwości rozgrzewające. Przyczynia się do wzrostu ukrwienia i działania substancji biologicznych.
Skład INCI:
Aqua, Alcohol denat., PPG-1 PEG-9 Lauryl Glycol Ether, Carbomer, Propylene Glycol, Triethanolamine, Arnica Montana Flower Extract, Camphor, Capsicum Frutescens Extract, Rosmarinus Officinalis Flower Oil, Phenoxyethanol, Benzyl Nicotinat, CI 16255, Methylisothiazolinone, Linalool, Limonene.
Moje wrażenia:
Spośród wszystkich produktów marki Herbamedicus wybrałam do testów właśnie ten konkretny produkt, ponieważ od razu wiedziałam, że znajdę dla niego codzienne zastosowanie. Ponieważ kiedyś miałam lekką kontuzję nadgarstka, teraz dbam ze szczególną uwagą o ścięgna i mięśnie, między innymi właśnie stosując odpowiednią maść przed i po wysiłku. Jak się jednak okazało, to tylko jedno z zastosowań, w których maść końska rozgrzewająca okazała się bardzo dobra.
Preparat otrzymujemy w sporym plastikowym słoju o pojemności 500ml. Opakowanie to jest bardzo wygodne jeśli chodzi o tego typu produkt. Jedyne czego mi tutaj brakuje to jakakolwiek folia zabezpieczająca po odkręceniu słoja, tak żebyśmy mogli mieć pewność, że nikt "nie maczał w tym palców" przed nami.
Maść ma żelową konsystencję, kolor jasno-czerwony, zapach dość typowy dla tego typu specyfików - da się w nim wyczuć m.in kamforę - muszę jednak zaznaczyć, że jest to woń zdecydowanie ładniejsza niż niektóre z maści jakie miałam okazję poznać do tej pory. Nie jest też tak intensywna i nie utrzymuje się zbyt długo.
Zgodnie z obietnicą producenta - po aplikacji maść (a właściwie żel) wchłania się szybko, nie pozostawiając śladów na ciele ani na ubraniu. To również odróżnia ten produkt od innych maści. Niedługo po aplikacji możemy odczuć lekki efekt rozgrzewania, ale nie jest on zbyt intensywny ani długotrwały.
A teraz najważniejsze - czyli działanie. Okazało się, że maść sprawdziła się bardzo dobrze jeśli chodzi o cel, jaki sobie na początku założyłam: Stosowanie jej profilaktycznie kiedy spodziewamy się wzmożonego wysiłku (np przed treningiem) okazuje się strzałem w dziesiątkę. Mam wrażenie, że mięśnie i ścięgna po jej użyciu szybciej się rozgrzewają i są przygotowane do wzmożonej pracy, bez obawy o kontuzję.
Końska maść okazała się zbawienna również przy wszelakich bólach, zarówno mięśniowych jak i tych pochodzenia reumatycznego. Stosowałam ją na bolące plecy/kręgosłup, kolana, łokcie, i we wszystkich tych kwestiach przyniosła szybką ulgę w bólu i załagodziła problem. Działanie to utrzymuje się na długo.
Odkąd mam tę maść używa jej cała moja rodzina i teraz mogę z pełnym przekonaniem potwierdzić wszystkie "legendy" które krążą na temat tego specyfiku - owszem, jest bardzo skuteczny i uniwersalny. Warto przynajmniej jeden taki słoiczek mieć w domu, na wszelki wypadek - zwłaszcza, jeżeli uprawiamy dużo sportu lub jesteśmy na co dzień narażeni na wysiłek fizyczny i kontuzje. Bardzo polecam!
Opakowanie: plastikowy słój o pojemności 500ml
Cena: 21zł
Czy kupię w przyszłości? TAK!
Cena: 21zł
Czy kupię w przyszłości? TAK!
Kosmetyk miałam okazję przetestować dzięki współpracy ze sklepem internetowym DolinaKremowa.pl, lecz ten fakt nie wpłynął na rzetelność mojej recenzji.
Słyszałyście już o maści końskiej?