Posty

Wyświetlam posty z etykietą zużycia

SZOK! Ile litrów kosmetyków zużywa kobieta rocznie? (infografika)

Obraz
Już jakiś czas temu wpadłam na pomysł napisania takiej notki. Nie przeprowadzałam oczywiście żadnych badań statystycznych, ale przeanalizowałam moje posty denkowe z całego zeszłego roku . Jak myślicie, ile kilogramów, litrów kosmetyków zużywamy rocznie? A może potraficie strzelić i zgadnąć tę ilość przynajmniej w zaokrągleniu? Wydawało mi się, że mniej więcej wiem ile tego będzie, ale okazało się, że rezultaty prześcignęły moje najśmielsze oczekiwania. Nie przedłużam więc - zapraszam do obejrzenia mojej infografiki :) Oczywiście, obliczenia bazują tylko na moim przykładzie. Wiadomo, że są kobiety, które np nie stosują regularnie balsamów więc rocznie zużyją ich mniej. Ale z drugiej strony są też i włosomaniaczki, które parokrotnie pobiją mnie jeśli chodzi o ilość kosmetyków do pielęgnacji czerepu. No ale... kurde, ponad 20 litrów?! To się w głowie nie mieści!

DENKO - sierpień 2012

Obraz
No i wreszcie jest - długo przeze mnie zapowiadane denko sierpniowe :) Tak jak mówiłam, jest dosyć duże - i właśnie w tym momencie sobie uświadomilam, że fotografując zapomniałam zrobić "zbiorczego" zdjęcia tych wszystkich opakowań . Żałuję, bo to wyglądałoby bardziej spektakularnie ;) No cóż, teraz już tego nie naprawię - pudełeczka i butelki już dawno w koszach, posegregowane oczywiście, przejdę zatem do opisywania wszystkiego po kolei. Zaczynamy: DUCRAY Melascreen, Creme solaire SPF 50+, 40ml - mój ukochany filtr, aż dziwię się, że jeszcze nie recenzowałam go na blogu. Kupuję go od dawna i kupię znowu :) BIODERMA Photoderm Max SPF 50+, 40ml - tego filtra używam jako "zastępcy" Ducraya, gdyż ten bywa trudnodostępny. Photoderm też jest całkiem niezły, tylko trochę bardziej bieli. Kupię ponownie. ZIAJA, Sopot SPA, Krem ochronny aktywnie nawilżający, 50ml - kupiłam, ponieważ uwielbiam zapach tej serii. Krem okazał się za ciężki, za bardzo też świeciła s...

Zaległe DENKO - Lipiec 2012

Obraz
Niniejszym rozpoczynam moją pierwszą prawdziwą notkę "denkową". Zmobilizowałam się (w dużej mierze dzięki blogom :) by zacząć systematycznie zużywać to, co mi zalega na półce. Nie lubię mieć zbyt dużej ilości otwartych kosmetyków, zawsze wtedy istnieje ryzyko że o czymś zapomnę, coś mi się przedatuje i zmarnuje. Poza tym ćwiczę systematyczność! Choć nie ma tego wiele (a Wasze denka wyglądają naprawdę imponująco!), z dumą prezentuję to, co udało mi się zdziałać w lipcu: ADIDAS, Fresh escape, żel pod prysznic, 200ml - żel  jak żel, bardzo ładnie pachnie, myje ok, ale za tę cenę można sobie darować. Dostałam go w komplecie z perfumami z tej samej linii zapachowej, i raczej nie kupię ponownie , chyba że w jakiejś bardzo fajnej promocji. LIRENE, Dermoprogram, żel+oliwka pod prysznic, 250ml - fajnie myje, nie wysusza, nawilża i przede wszystkim cudownie pachnie ! Wkrótce postaram się dodać recenzję. Kupię ponownie. Wellness&Beauty, Orange&Granatapfel, peeli...