Tym razem jestem jednocześnie zadowolona i niezadowolona z tego denka. Cieszy mnie, że zużyłam tak sporo, a martwi to, że są tu produkty, które bardzo lubiłam i żałuję, że już się skończyły. Które to? Tego dowiecie się w dalszej części notki :) VERONA, Olive, Serum przeciwzmarszczkowe, 50ml - całkiem przyjemne jako krem na noc, bardzo fajnie nawilża. Być może kiedyś do niego wrócę. ORIENTANA, Maska z trawy tybetańskiej, 200g - kosmetyk, przez który pokochałam markę Orientana! Genialna maseczka o stuprocentowo naturalnym składzie. Można ją stosować codziennie (na noc, bez zmywania), można stosować zamiast nocnego kremu. Na pewno kupię ponownie ! TOŁPA, Dermo face, Hydrativ, nawilżający krem odprężający, 40ml - recenzowałam ten krem TUTAJ . Bardzo polubiłam serum z tej serii, ale krem mnie zapchał, więc musiałam zaprzestać jego używania. Trochę leżał, a potem zużyłam go na szyję (tu się sprawdził całkiem ok). Nie kupię go więcej. PENATEN Baby, Caring cream, 10...