Z innej beczki: Ostatnio obejrzałam...

Z racji, że to Kopalnia Różności, czuję się w pełni usprawiedliwiona pisząc czasami o czymś zupełnie innym, o czymś, co również mnie interesuje. Bez obaw - główną tematyką bloga są i pozostaną kosmetyki, jednak skoro pisałam czasem o książkach, teraz napiszę o serialu, który ostatnio mnie zaciekawił...


Wikingowie, jak nazwa wskazuje, to serial opowiadający o życiu i losach dawnych, skandynawskich wojów. Fabuła koncentruje się wokół jednego z nich - Ragnara Lothbroka, wedle legendy będącego potomkiem samego boga Odyna.

Oto i Ragnar. Prawda, że nie wygląda groźnie?
Fabuły zdradzać rzecz jasna nie będę. Co znajdziemy w serialu? Jak można się spodziewać, sporo akcji i scen walki, ale nie tylko. Serial ukazuje meandry i zależności społeczno-polityczne, zawiłe intrygi i przebiegłe fortele w walce o władzę i podbój nowych lądów. Jest też o przyjaźni i trudnych wyborach. Ogólnie - serial wzbudza emocje i potrafi zaskoczyć. Nie sposób nie polubić głównego bohatera, choć moją ulubioną postacią stał się jedyny w serialu świr i odmieniec (choć jednocześnie genialny szkutnik) o imieniu Floki :)


Co bardzo zwróciło moją uwagę - w serialu nie brakuje silnych i ważnych postaci kobiecych, które również wzbudzają respekt i sympatię widza. Strasznie nie lubię, gdy w historiach kobiety użyte są tylko jako element dekoracji, są słodkimi i strachliwymi idiotkami, a ich jedyną rolą jest bycie obiektem miłości głównego bohatera. Tutaj tego nie ma. Postacie żeńskie mają swoje zdanie i znaczenie. Potrafią walczyć (Tarczowniczki!) i używać swego sprytu. Generalnie - nie ma z nimi żartów :)


Cóż więcej powiedzieć? Polecam ten serial miłośnikom historycznych wikingów, a także opowieści w stylu "Gry o Tron". Jak dotąd powstały dwa sezony, a ja z niecierpliwością czekam na trzeci, zapowiadany na rok 2015.


Znacie Wikingów?
A może polecicie mi jakiś inny, fajny serial?

Popularne posty z tego bloga