Dietowo do picia + czym słodzić?

Tym razem coś na słodko i owocowo. W sam raz do spożycia w biegu, w podróży, kiedy człowiek lekko zgłodnieje:

Jogurt pitny Bakoma Twist 0%


Od razu przykuł moją uwagę, ponieważ nie ma cukru ani tłuszczu. Jest sprzedawany w butelkach o pojemności 250ml, które można zakręcać. Są różne smaki, jednak mnie zainteresowała najbardziej truskawka z poziomką. W przeciwieństwie do innych jogurtów 0%, które piłam, jego smak jest bardzo dobry - nie czuć "wody" tylko normalny jogurt, nie przesadzono też z ilością słodzika. Nie jest to produkt, który należy często spozywać, ale raz na jakiś czas, w podróży, jest znacznie lepszym wyborem niż batonik.

Co mnie najbardziej cieszy - cała butelka to niespełna 80kcal.


Skoro już piszę posta na temat liczenia kalorii, to wspomnę o jeszcze jednej sprawie. Każdy, kto jest na diecie, dąży do wyeliminowania z niej cukru, a niemal wszyscy, którzy muszą się odchudzać, bardzo lubią słodkości :) Jak znaleźć złoty środek? 

Są słodziki, jednak powszechnie wiadomo, iż nie są zbyt zdrowe gdyby stosować je regularnie. Można zrobić wyjątek sporadycznie, co jednak, gdy ktoś nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez słodkiej kawy?


Na pomoc przychodzi tu niepozorne zioło o nazwie stewia. Nie miałam pojęcia o jej istnieniu przez długi czas moich dietowych zmagań, "oświeciła" mnie dopiero przyjaciółka majaca problemy z cukrzycą. Stewią można słodzić wszystko, nie zawiera węglowodanów, na dodatek jest ok. 300 razy słodsza od cukru, więc nie trzeba dosypywać jej w hurtowych ilościach. Brzmi jak bajka? A i owszem!

Dotychczas odkryłam tylko jedną wadę tego środka - źle słodzi się nią napoje, ciężko się w nich rozpuszcza. Jednak pewną nadzieją może tu być strona, na którą niedawno trafiłam - nie dość, że można tam nabyć ekstrakt stewii w płynie, to jeszcze w sprzedaży jest specjalna stewia waniliowa przeznaczona własnie do slodzenia kawy :)

Dodam jeszcze, że na polskim rynku już pojawiły się napoje słodzone stewią, a co za tym idzie - zdrowsze i o obniżonej kaloryczności. Przykładem jest Polo Cola Slim firmy Zbyszko. Jeszcze jej nie próbowałam, ale jak tylko natknę się w sklepie to "zaproszę" na weekendowego grilla :) Wrowadzenie tego typu napoju na rynek zapowiadała też Pepsi Co, lecz póki co nic mi na ten temat nie wiadomo.


Popularne posty z tego bloga